Młyn i krzyż, moje odczucia.

Jestem świeżutko po zobaczeniu „Młyna i krzyża” Lecha Majewskiego.
Z kina wyszłam całkowicie oczarowana i zmiażdżona jego dziełem. Film można traktować na wielu płaszczyznach, można z niego nie zrozumieć nic i potraktować go jako efekciarski chwyt z dawno już przegadaną oczywistą historią. Ale można go potraktować również jako arcydzieło, obraz filmowy jakiego wcześniej nie było i długo nikt tego nie powtórzy.

[ czytaj całość → ]

Czy powinno dziwić, że były prezydent Czech nakręcił swój pierwszy film. W końcu zanim zbratał się na dobre z polityką w latach 60-siątych pracował w Teatrze na Balustradzie. Po ukończeniu Akademii Sztuk Teatralnych i Muzycznych w Pradze związał się z teatrem, był znany z takich przedstawień jak „Zahradní slavnost” (1963) a „Vyrozumění” (Powiadomienie, 1965).

[ czytaj całość → ]

a href=”http://socjolook.blogdns.net/wp-content/uploads/2011/03/Untitled-1-copy1.jpg”>

Jeżeli lubicie stare polskie kino to polecam film muzyczny „Zakazane piosenki” w reżyserii Leonarda Buczkowskiego.
Jest to pierwszy film, który powstał po wojnie. Zdjęcia odbywały się w 1946 roku w Warszawie i Łodzi, zdecydowana większość ujęć była realizowana w historycznej już hali zdjęciowej Wytwórni Filmów Fabularnych, kręcono również w parku Józefa Poniatowskiego oraz na Mani, gdzie obecnie znajduje się cmentarz.
Premiera odbyła się rok później 8 stycznia 1947 r. w nowo otartym kinie Palladium w Warszawie.

[ czytaj całość → ]

„Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...], jest moje własne życie i mój własny punkt widzenia”. (Krzysztof Kieślowski)

„Można patrzeć i nie widzieć. Patrzeć i mało dostrzegać. Albo widzieć selektywnie. A chodzi nie tylko o to, co się widzi; ważne też, jak ludzi i świat się ogląda… Krzysztof dostrzegał wokół siebie szczegóły, na które inni nie zwracali uwagi. Przykuwały jego uwagę jakieś drobne gesty, ulotne spojrzenia. Zapamiętywał je, bo uważał, że mają znaczenie.” (z książki „Ważne żeby iść”)

[ czytaj całość → ]

Kreatywne reklamy

W zalewie totalnie idiotycznych, nachalnych i nic nie niosących w swojej emisji reklam, no może oprócz szerzącej się anoreksji myślowej od czasu do czasu powstają prawdziwe rarytasy, którymi co jakich czas będę się z Wami dzieliła.

Baby in the Sky ‘Born HIV Free’ from Passion Pictures on Vimeo.

[ czytaj całość → ]

Judy Garland

„Jeśli mielibyście takie życie, jak ja – pisała Garland na kartach nigdy nieskończonej autobiografii – jeśli kochalibyście i cierpieli, przeżywalibyście szalone szczęście i najgłębszą rozpacz, zdalibyście sobie sprawę, że nigdy nie będziecie w stanie tego wszystkiego opisać. Chyba wcześniej wolelibyście umrzeć”

Judy Garland była jedną z najbardziej tragicznych postaci świata filmu. Kiedy patrzę na filmy z jej udziałem, słucham piosenek w jej wykonaniu ogarnia mnie niesamowity żal i smutek, że taka perła trafiła w tak okrutne łapska pazernych hien, które w swojej zachłanności unicestwiły ją za życia.

[ czytaj całość → ]

Niedawno wspominałam piosenki dla dzieci z lat 80-tych, dzisiaj zajmę się drugą częścią, filmami.

Zacznę od Akademii Pana Kleksa, która była nakręcona na podstawie książki napisanej w 1946 roku przez Jana Brzechwę. Kontynuacją fantastycznych przygód są Podróże Pana Kleksa i Triumf Pana Kleksa.
Do dzisiaj lubię spojrzeć na ten film i posłuchać genialnych piosenek. Myślę, że gdyby ekranizacja przypadła na dzisiejsze czasy miała by szansę przy odpowiednim wykreowaniu jej oraz marketingu stać się międzynarodowym hitem.

[ czytaj całość → ]

Rewizyta Krzysztofa Zanussiego

Nie ma chyba większej gratki dla kinomana jak wybranie się do przytulnego kina, gdzie nie trzeba się przepychać przez chmarę dzieciaków latających z popcornem i wystawać w kolejkach do kas.
Gdzie po skończopnym seansie można posłuchać co ma dopowiedzenia reżyser i jeszcze na dodatek zostanie się poczęstowanym tortem, gdzie nawiązuje się interakcja między widzami a twórcą.
Jest jeszcze jedna zaleta kin przytulnych, widzowie przed obejrzeniem filmu nie są katowani stekiem reklam, to w kinach nagminnych doprowadza mnie do szału.

[ czytaj całość → ]

Wszyscy kinomani na pewno pamiętają już legendarny program telewizyjny Perły z Lamusa Zygmunta Kałużyńskiego i Tomasza Raczka. Pamiętam te żywe dyskusje pomiędzy Panami, żywiołowość Kałużyńskiego i ekscytację tym o czym opowiadał, mimo że byłam dosyć młoda i nie wszystko co było poruszane w dyskusjach rozumiałam oglądalam z zaciekawieniem. Między innymi przez ten właśnie program pokochałam stare kino, któremu jestem wierna do dzisiaj. W Perłach z Lamusa zbaczyłam pierwszy raz cudowny świat braci Grimm, Fahrenheit 451, Pół Żartem Pół Serio czy komedie z M.Brooksem.
Żal ogromny, że już nie ma tak wartościowego programu, żeby chociaż powtórki wznowili.

[ czytaj całość → ]

[ czytaj całość → ]