Chorobliwe uciechy

Jestem w trakcie czytania dwóch opasłych tomów traktujących o medycynie ubiegłego wieku, nie dosyć że książki są napisane starym językiem co czyni je dla mnie jeszcze bardziej atrakcyjne to na domiar tego można znaleźć prawdziwe perełki dawnych postępowań, pewnie nie raz jeszcze pozwolę sobie coś nadmienić z tych lektur a póki co dzisiaj przedstawię jak był postrzegany w latach trzydziestych ubiegłego wieku z punktu naukowego onanizm, panowie strzeżcie się.

[ czytaj całość → ]

Krótko o czarownicach

strong>Maksymilian I twierdził, że ci, którzy sprzeciwiają się paleniu czarownic, nie są godni nazywać się chrześcijanami.

Z kąd się wzięła ta niesamowita histeria, kto i co ją zapoczątkowało, już w Starym Testamencie był zapis: Nie pozwolisz żyć czarownicy. Po łacinie czarownicę nazywano malefica co oznaczało łajdaczkę i niebożnicę.

W kulturach starożytnego Bliskiego Wschodu czary i magia były powszechnie uważane za realne fakty. Literatura starożytnej Mezopotamii, Egiptu i Kanaanu obfituje w postacie posiadające nadprzyrodzoną moc leczenia chorób lub uprawiające magię. Wraz z tym przekonaniem istniał, zwłaszcza w Mezopotamii, strach przed stłumieniem czarów oraz czarnoksięstwem. Według Biblii, starożytnych Hebrajczykom również nieobca była magia, choć hebrajki termin określający czarownicę bądź wróżkę odnosił się raczej do osób, które dziś określilibyśmy mianem mediów bądź jasnowidzów, posiadających moc przewidywania przyszłości.

[ czytaj całość → ]