Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach… Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki napis: WITAJCIE NA KOŁYMIE – W ZŁOTYM SERCU ROSJI”. Jacek Hugo-Bader

Na tę książkę czekałam z niecierpliwością, kiedy tylko się pojawiła na półkach księgarń od razu ją nabyłam. Oczywiście się nie rozczarowałam. „Dzienniki kołymskie” Jacka Hugo – Badera nie są jak jego poprzednia książka „W rajskiej dolinie wśród zielska” stricte reportażami, nowa książka jest w formie pamiętnika. Przyznam, że na początku brakowało mi typowego reportażu Badera, za którym wprost przepadam, ale w miarę przeczytanych rozdziałów przyzwyczaiłam się do tej formy, i muszę przyznać, że spowalniałam przeczytanie książki, aby trochę dłużej się jej  ponaczytywać. „Dzienniki kołymskie” to opowieści o napotykanych ludziach w podróży po Kołymie. Jest to typowa książka drogi, pokazująca jej trudy oraz przygody.  Kołyma jest przedstawiona przez autora poprzez często doświadczonych ciężkim losem mieszkańców,  poprzez ich historie, przeżycia oraz tęsknoty. Opowieści są raczej szorstkie, ciężkie jak klimat i historia Kołymy, czytając przenosimy się w całkowicie odmienne realia, czasami wręcz nie do pomyślenia, że w tym dalekim zakątku świata jest demokracja, a pod jej płaszczykiem jawnie hulają łapówki oraz mafie, żywcem wyjęte z poprzedniego ustroju. Na Kołymie nadal są stosowane metody, których używała bezpieka, przeczytacie o tym w jednym z rozdziałów, kiedy reporterowi przetrząsają dane w komputerze, oraz uważają go za szpiega.

W „Dziennikach kołymskich” przeczytamy o niedźwiedziach ludojadach, które ciężko zgładzić, o pewnym młodym człowieku, który jest przekonany, że wynalazł maszynę odmładzającą i dodającą mądrości, o lekarzu na niezłej bani, który telefonicznie asystuje w operacji. Dowiemy się jak pewien rodzaj drzew wskazuje mieszkańcom tego surowego klimatu kiedy nadchodzi zima oraz  kiedy już definitywnie odeszła,  wgłębimy się w honorowy kodeks tamtejszych zakapiorów, prześledzimy naukę picia czystego spirytusu, oraz wiele innych ciekawych historii widzianych oczami Badera.

Podczas czytania odbyłam niesamowitą podróż, nie tylko przez to, że chłonęłam opowieści autora, ale również przez to, że zainteresowałam się Kołymą jako taką. Zaczęłam poszukiwać materiałów tyczących się historii tego miejsca, również zgłębiłam temat wydobywania złota, wcześniej nie bardzo się zastanawiałam jak ono jest pozyskiwane. „Dzienniki kołymskie” zarażają ciekawością, pobudzają człowieka do poznawania nowych obszarów.

Pod tym linkiem możecie przeczytać wywiad z Hugo-Badrem kulturaliberalna.pl tutaj też warto zajrzeć, jest sporo reportaży nie tylko z Kołymy wyborcza.pl/dziennikkolymski, a jak macie jeszcze apetyt to tutaj możecie posłuchać jak sam autor czyta swoje dzieło polskieradio.pl.

Na zakończenie, „Dzienniki kołymskie” są szybkie, tak jak podróż autora, który dosyć zgrabnie i żwawo przemieszcza się stopem po Kołymie. Wielbiciele jego reportaży na pewno się nie zawiodą. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę. Jako, że jest okres wakacyjny, w którym zazwyczaj można wyłowić trochę więcej czasu polecam „Dzienniki kołymskie”, szybko i przyjemnie się czyta a przy okazji poznaje surowe zakątki i ich mieszkańców.

Poniżej trochę o pracy reportera oraz o pisaniu „Dzienników kołymskich”

Jeżeli jesteście zainteresowani tematami odległymi, życiem w trudach syberyjskiej tajgi polecam filmowy obraz Slava Ross-a „Syberia, Monamour”. Film ciężki, bez hollywoodzkiego happy endu, ale przez to prawdziwy i pokazujący świat, którego większość z nas nigdy nie pozna.

podobny wpis: W rajskiej dolinie wśród zielska – Jacek Hugo – Bader

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks