„Sklep Iglickiego przy ulicy Sławkowskiej należał do najciekawszych w okolicy. Wychodzące na ulicę witryny pełne były kosztownych tkanin, gustownie udrapowanych i tworzących kąpiącą się w barwach scenerię dla drobnych mebli.(Stuhrowie Historie Rodzinne – Jerzy Stuhr)

„Babcia Masia, czyli Maria, mama mojej mamy, to w naszej rodzinie postać mityczna. Artystka, której niespełniona artystyczna pasja całe życie towarzyszyła niczym cień.” (Stuhrowie Historie Rodzinne – Jerzy Stuhr)

Bardzo lubię opowieści rodzinne, po trosze je kolekcjonuję. Uwielbiam, kiedy przy kieliszku czerwonego wina zaczyna się ulatniać nastrój nie do podrobienia, nastój którego można doświadczyć tylko w tym danym momencie wsłuchiwania się w zaszłe czasy, które zaczynają ożywać w wyobrażeniach słuchacza.

Książka Jerzego Stuhra jest właśnie taką magiczną opowieścią, podczas której czytający powolutku odpływa daleko i zaznajamia się z rodzinnymi historiami aktora, które dzieją się na przełomie XIX i XX wieku w Krakowie. Nie jest to książka nachalna, pikantna czy przebojowa, nastawiona na szum medialny. Jest to książka spokojna, taka do której parzy się dobrą kawę czy kubek gorącej herbaty, rozsiada  się w bujanym fotelu, nakrywa wełnianym kocem i w jesienny wieczór celebruje historie ciekawe, zabawne ale i przykre, jak choćby dział poświęcony wojnie i pamiętnikowi z tej, że wojny, który prowadził dziedek Oskar.

„Stuhrowie Historie Rodzinne” czyta się gładko i szybko. Ciekawią opowieści o austriackich korzeniach rodziny Stuhra, która postanowiła w Krakowie znaleźć swoją małą ojczyznę. Czytający pozna los rodzinnych pamiątek, które miały szczęście przetrwać po dziś dzień, zaznajomi się również z babcią Masią, która mimo godziwego wieku kokietowała mężczyzn i za nich kolejno wychodziła. Starała się trzymać klasę, nawet kiedy nie było jej stać na modną koszulę potrafiła to odpowiednio zakamuflować wycinając z papieru kołnierzyk, i już była klasa i elegancja. Pod koniec czyta się o czasach teraźniejszych, trochę o samym autorze i jego żonie a także dzieciach i wnuczce.

„Stuhrowie Historie Rodzinne” oprócz historii sagi Stuhrów opowiada o fundamentalnej sile jaką jest rodzina, widzimy że nie majątek, który można stracić a właśnie rodzina daje pokrzepienie i mobilizuje do działania, miłość, zaufanie i szacunek, który człowiek znajduje w scalonej rodzinie pokona każdą przeszkodę. Ta lektura zmusza do refleksji nad relacjami z własnymi bliskimi, nasuwa pytania czy potrafimy czerpać pozytywne odczucia z bycia z najbliższymi nam osobami, czy mamy wystarczająco dużo czasu a jeśli nie, to jak go znaleźć.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks