„Albo „d” jak droga. Patrz: śmierć.
Na drogach śmierć zagląda w oczy, regularnie, ma niezłe auto i strasznie jej się spieszy, bo kredyt, bo raty, bo dziecko odebrać ze szkoły, towar się psuje, szef wkurwiony, robotnicy oszukali, ona odchodzi, on wraca. Potem strażak z miotłą sprząta szkło w ciemności, niebieski kogut świeci mu po kasku, znowu się udało, znowu nie ja, nie my.”
( zapiski na biletach – Michał Olszewski)

Dzięki tej książce uświadomiłam sobie w jakim egzotycznym kraju żyję, zaczęłam dostrzegać rzeczy i sprawy może na co dzień błahe i niedostrzegalne, za to jakże interesujące, kiedy poświęci się im więcej uwagi.

„Zapiski na biletach” można czytać wyrywkowo, nie trzeba się trzymać zasad, ponieważ książka składa się z krótkich reportaży i przemyśleń. Autor podróżuje po Polsce najczęściej pociągiem, z którego obserwuje rzeczywistość zakamarkową, obserwacje swoje zapisuje. Rzeczywistość jest tutaj ogołocona z jakichkolwiek upiększeń i, często z pozornej brzydoty wyłania się swojska narodowa oryginalność, ba nawet kicz potrafi być przyjemny dla oka i pozostać miłym wspomnieniem. Michał Olszewski opisuje środek, nie interesuje go ani bieda ani bogactwo. Właśnie w tym „środku” odkrywa Polskość, która wyłazi w pociągach, gdzie pasażer łańcuchem zamyka przedział, gdzie jeszcze są miejscowości, w których na sumie mężczyźni zajmują miejsca po lewej stronie a kobiety po prawej, gdzie toczy się po prostu prawdziwe życie. Olszewski jest również fantastycznym obserwatorem ludzi podróżujących, których obleka w spostrzegawczy sposób we wspomnienia, które zawarte są w książce.

Książka jest metafizyczna, owiana licznymi przenośniami, wiele z niej można wynieść, łącznie z tym jak podróżować, można wyostrzyć wzrok. Myślę, że świat opisywany przez Olszewskiego wielu jest nieznany i niedostępny, mimo że równoległy, za parę lat świat ten całkowicie zniknie i będzie ewenementem,  tym bardziej książka jest pozycją szczególną. „Zapiski na biletach” można potraktować jako bardzo osobliwy i ciekawy przewodnik po Polsce, którego nie można przegapić.

Po przeczytaniu tej pozycji chce się „wsiąść do pociągu byle jakiego….”

Michał Olszewski otrzymał za „Zapiski na biletach” nagrodę im. Stanisława Szwarc-Bronikowskiego ELDORADO AWARD. Pozycja jest książką podróżniczą roku.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks