Spektakl „Kolacja na cztery ręce” Paula Barza (oryginalny niemiecki tytuł  „Możliwe spotkanie”) w reżyserii Kazimierza Kutza to majstersztyk, totalna eksplozja emocji. Gra aktorska wprost genialna, w końcu gra tam nie byle kto, nieżyjący już aktor Roman Wilhelmi (była to jego jedna z najlepszych ról w życiu) oraz Janusz Gajos, te dwie aktorskie osobowości, tak skrajnie różne jak ich role, przedstawiły imponującą grę, która wzbudza w oglądającym niekłamane poruszenie i podziw.

W spektaklu dochodzi do zderzenie dwóch czołowych kompozytorów epoki baroku, Georga Fryderyka Händela z Janem Sebastianem Bachem, w świecie realnym nigdy do takowego spotkania nie doszło, przez co sztuka jest jeszcze bardziej ciekawa i intrygująca. Następuje uderzająco mocne zderzenie dwóch indywiduów, dwóch całkowicie innych osobowości, dwóch skrajnie innych podejść do uprawiania sztuki. „W kolacji na cztery ręce”, która jest bardzo wnikliwym portretem psychologicznym dwojga artystów, jest także kapitalnym wyjaskrawieniem ludzkich podejść i  zachowań w ogóle.

„Kolacja na cztery ręce” to zabawna komedia na najlepszym poziomie, kto zobaczy ten się nie zawiedzie.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks