Arthur Fellig


W powyższym wywiadzie Felling mówi o swojej karierze i daje rady przyszłym fotoreporterom.

Arthur Fellig znany również jako Weegee jest jednym z moich ulubionych fotografów. Cenię jego podejście i rzeczywistość na zdjęciach, bo jest na nich coś istotnego i nieprzemijającego, nie ma powierzchowności.

Weegee zbudował swoją karierę pod osłoną nocy pałętając się po mrocznych zakamarkach Nowego Jorku, celebrował slamsy, był pierwszy na miejscu zbrodni. Lubował się w skandalu, ofiary mordów w kałużach krwi czy ciała przysłonięte prześcieradłem należały do jego ulubionych tematów. Żył w świecie rzezimieszków i szemranych interesów.
W jego fotografiach widać ostre, bezkompromisowe kontrasty jakie są w społeczeństwie, między ofiarami a przestępcami, bogatymi a biednymi, wreszcie między żyjącymi a martwymi. Jego reportaże są naładowane emocjami, brawurą i odwagą, dzięki tym przywarom jego przekaz był autentyczny.
W 1938 był jedynym dziennikarzem mającym prawo podsłuchiwać policyjne kanały radiowe.
Felling był twardy i odważny, posiadał niezwykłą wytrzymałość na konfrontację z tragedią, dzięki temu jego zdjęcia były wyjątkowo szczere i prawdziwe w przekazie. Zwykle był ubrany w nieładzie, w schodzony garnitur z krawatem, kieszenie marynarki miał powypychane błyskowymi żarówkami, nieodłącznym elementem było jego cygaro, które wydawało się że na stałe przyległo do ust.

Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

Felling urodził się jako Usher Fellig 12 czerwca 1899 roku w Złoczowie na terenie austro-węgierskiej Galicji (obecnie Ukraina), zmarł 26 grudnia 1968 roku. Był drugim z siedmiorga dzieci  żydowskich rodziców. Od 1903 roku zaczęły się w całej Rosji żydowskie pogromy, które zmusiły tysiące Żydów do emigracji. Rodzina Fellinga dostarczała żywność i inne dobra armii austriackiej. Ze względu na swoje żydowskie pochodzenie straciła zamówienia i rodzina stanęła na skraju przepaści egzystencjalnej. Ojciec Fellinga postanowił wyjechać z Europy całą rodziną w 1906 roku do Nowego Jorku.
Młody Felling nie miał łatwego dzieciństwa, już w Nowym Jorku jako piętnastolatek opuszcza rodzinny dom i zaczyna na siebie zarabiać. Sprzedawał robotnikom cukierki i pomagał w restauracji.
W 1917 roku dostał pracę w studio fotograficznym, które zajmowało się robieniem pocztówek dla podróżujących oraz widoki architektoniczne na nowe budynki Dolnego Manhattanu. Wkrótce został asystentem camerman.

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

W 1921 roku dostał stanowisko w ciemni New York Times i jej agencji Wide World Photos. Później przeniósł się do Acme Newspictures. Pracował dla trzech agencji New York Times, Wide World Photos i Acme Newspictures. Sfrustrowany brakiem uznania jego pracy pod koniec 1935 roku zaczął pracować jako niezależny fotoreporter.
Prawie natychmiast zdobył uznanie, specjalizował się na nocnej zmianie między 22:00 a 5:00 rano. Bardzo szybko się rozpowszechniło, że jest najszybszym fotoreporterem w Nowym Jorku.

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

Pseudonim Weegee nadali mu żartobliwie koledzy,  od sposobu w jaki wymawiał nazwę Tablicy Ouija, w żartach Felling powiedział, że ma tajemne moce, które umożliwiają mu przybycie jako pierwszemu na miejsce  wypadku bądź zbrodni.
Samochód był drugim domem Arthura, jeździł bordowym Chevvy coupé, który był w pełni wyposażony w fotograficzne przyrządy, w tym w przenośną ciemnię, miał tam także maszynę do pisania, komplet cygar i bieliznę na zmianę.

Arthur Fellig przy swoim samochodzie

Nocne łowy zaczynał ok. północy przechodząc od jednego do drugiego przestępstwa aż do rana. Podczas pierwszej godziny pracy za zwyczaj fotografował drobne przestępstwa i występki, 3:00 nad ranem charakteryzowała się zwiększoną liczbą wypadków i pożarów, przed godziną 4:00 bary były zamykane przez co pijacy zaczynali wprowadzać chaos wybijający szyby i włamując się,  5:00 nad ranem cechowała się samobójstwami.

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

W 1940 roku Weegee dostał pracę jako fotograf o „specjalnych dokonaniach”  w PM Daily. Teraz, Weegee nie tylko miał podpisane zdjęcia, ale od czasu do czasu mógł dodać tekst do swojej fotografii, a nawet pisać całe historie.
W 1945 roku wydał swoją pierwszą książkę zatytułowaną „Naked City” (Nagie Miasto), która stała się inspiracją dla głośnego filmu dokumentalnego pod tym samym tytułem oraz serii telewizyjnych dramatów policyjnych. Weegee współpracował też z Hollywood. Kręcił krótkie filmy oraz robił zdjęcia z filmowych planów, m.in. „Dr Strangelove” Stanleya Kubricka.

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych Weegee opublikował kilka książek, technicznych instrukcji o fotografii kreatywnej. Zaczął interesować się manipulacją w fotografii, eksperymentował ze zdjęciami z czego powstał cykl fotograficzny zniekształconych głów gwiazd takich jak: Marilyn Monroe czy Jerry Lewis.

Marilyn Monroe, fot. Arthur Fellig

Marilyn Monroe, fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

Fellig nigdy nie kształcił się w dziedzinie fotografii czy reportażu, nigdy nie planował żadnego swojego strzału, nie przygotowywał się do reportaży, szedł na żywioł, a że lubował się w fotografowaniu nocnego życia Nowego Jorku zawsze używał flasha. Nie interesował go styl zdjęcia a nawet to czy fotografia była dobra czy nie, był w tej kwestii  całkowitym ignorantem. Dla Weegee najważniejszy był moment i emocje, które mu towarzyszyły.

Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

Kluczem Felliga było światło, dzięki niemu potrafił brutalne i masakryczne sceny zneutralizować do mniej niesmacznych, jednocześnie utrzymując wysoki kontrast zdjęcia aby nie pogubiły się ważne szczegóły.

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

W 1957 roku zdiagnozowano u Weegee cukrzycę. Ostatnie jedenaście lat ze swojego życia spędził z  przyjaciółką Wilmą Wilxoc. Po jego śmierci 25 grudnia 1968 r., zadbała o fotograficzne dziedzictwo i przekazała je potomności.

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

Z fotograficznych reportaży Weegee wypływała pasja do miasta i współczucie dla ludzi. Celebrował na swoich zdjęciach życie ludzi pominiętych przez prawo i społeczeństwo. Wtapiał się w świat dla większości niedostępny i zły, tajemniczy, świat który większość z nas omija. Pokazał ludziom równoległy świat nudystów, cwaniaków, cyrkowców po prostu ludzi ulicy.

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

fot. Arthur Fellig

Kiedyś Weegee powiedział na temat swojej fotografii, że chciał przez nią pokazać dziesięć i pół miliona ludzi, którzy mimo że mieszkali razem, blisko siebie, żyli w całkowitej samotności.

Arthur Fellig

Arthur Fellig

Arthur Fellig

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks