fot. Monika Opieka

W każdym dużym mieście jest problem ludzi spod marginesu, menele są od zawsze, w każdych czasach i ustrojach, wszędzie się ulokują tworząc mniejsze bądź większe skupiska. Wtapiają się w rzeczywistość tworząc umowne znaki wodne miast. Katowice nie są wyjątkiem i z tymi swoimi znakami wodnymi próbują jakoś walczyć. Problem szczególnie dotkliwie wyłazi na wierzch w ciepłe dni, kiedy to ludzie rozsiadają się w ogródkach przed kawiarniami.

Nie wiadomo jak się do tego odnieść, z jednej strony nie powinno się tracić cech człowieczeństwa, i wesprzeć bliźniego w potrzebie, z drugiej zaś strony wyciąganie jałmużniczej ręki po pieniądze czy papierosa może być natarczywe, i jednak na dłuższą metę męczące a nawet krępujące.

Mnie samą już zaczęły irytować dzienne haracze, nie dosyć, że rano poluje się na darmowe miejsca parkingowe to jak już się je ma, to i tak należy grzecznościowo tę symboliczną złotówkę dać. Nierzadko przy takowym miejscu czeka delikwent mocno zwichrowany życiem, co tylko łapę w przód wyciąga jak po swoje, no i co, nie dać? lepiej dać i nie martwić się o przypadkową rysę na lakierze. I tak to z dobrowolnej dobroci i chęci wspomożenia człowieka w potrzebie, staje się to przykrym obowiązkiem, coraz to bardziej wymuszanym przez swoiste znaki miasta.

Ulica Mariacka stała się źródłem dochodu meneli. No i jak się do tego wszystkiego odnieść, przecież nie można nikomu zakazać przebywania w danym miejscu, tak czy siak każdy ma prawo tam się kręcić. Za co ich karać? za to, że żebrzą? nie oni grzecznie proszą, zagadują, może to być nawet fajne, bo nie raz sypnie któryś kawałem czy jakąś anegdotą, jednak na dłuższą metę jest to męczące (ulica Mariacka ulicą jest specyficzną, problem meneli nie jest jej jedyną zmorą).

Na facebooku właściciel jednego z barów umęczony Mariacką codziennością zrobił akcję „Tap Menl na Mariackiej” gdzie ma się wybrać menela miesiąca. Nie chcę się do tego odnosić, bo i przeciwnicy i zwolennicy mają rację. Jedno jest pewne, jest problem, i wydaje mi się że ten problem może rozwiązać jedynie straż miejska oraz urzędnicy, dopóki oni będą przymykali oczy, dopóty będzie problem.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks