Od momentu zgładzenia Osamy Bin Ladena oczy świata bardziej niż dotychczas skierowane są na to co się dzieje w Pakistanie. Media codziennie aż huczą o zamachach, w gazetach mali chłopy bawiący się karabinami mają cywilizowanych czytelników wprawiać w osłupienie i skłaniać do choćby chwilowych rozmów na temat sytuacji, która tam panuje.

Chcę Wam polecić krótki film Ferenca Rófusza węgierskiego animatora i malarza. Obraz jest pełen emocji jakimi targane są tereny obarczone wojennymi tragediami. Może czasami warto się zatrzymać i pomyśleć w naszym spokojnym świecie o ludziach, dzieciach, kobietach i mężczyznach, dla których każda godzina życia jest szczęściem, którzy każdego dnia muszą zmagać się z nieopisanym strachem, okrucieństwem i wymykać się śmierci spod kosy.

Ferenc Rófusz w 2001 roku stworzył film animowany „Ceasefire” o chłopcu, który stracił rodzinę. Żołnierze wtargnęli do małego domku na wsi, dziecko chowa się pod łóżkiem, w między czasie jego matkę i siostrę zabierają agresorzy. Chłopczyk zostaje sam, wychodzi na zniszczone ulice, wtem ktoś do niego strzela myśląc, że jest przeciwnikiem, mały kryje się w kościele.
Po niebie mkną myśliwce, przerażają chłopczyka, po chwili spadają z nieba kolorowe baloniki zamiast bomb. Chłopiec łapie jeden z nich i biegnie do rannego, który do niego strzelał, daje mu balon, którzy przekształca się w żołnierza, balon pęka, kończy się sen dziecka.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks