Bóg zapłać Wojciech Tochman

Bóg zapłać jest książką trudną i smutną, nie jest to pozycja błaha, do pośmiania się i relaksu, jest to kawał bardzo dobrego reportażu, który skłania do przemyśleń i zastanowień.

Wojciech Tochman porusza sprawy trudne, wielowarstwowe i skomplikowane, jego reportaże obdarte są z powierzchowności, pokazują całą surową prawdę ludzkiego egzystowania. W świecie, w którym nie modny jest smutek i cierpienie, w którym nieudolne ludzkie potyczki i niepowodzenia są zakrzyczane przez tandetną zabawę, Tochman przedstawia opowieści, które zaburzają plastikowe hulanki z kolorowych i jakże szczęśliwych gazet.
Bohaterami książki są ludzie, którym życie się toczy całkowicie na odwrót,  ludzie zmiażdżeni emocjonalnie i duchowo, ludzie którzy jakoś próbują się borykać ze swoim istnieniem.
W książce Bóg zapłać znajdziemy przekrój ludzkich tragedii, podejść do losu, a także miażdżącą siłę stereotypu, który bezpowrotnie i nie uleczalnie kaleczy wybraną przez ogół osobę.

Książkę otwiera reportaż Bóg zapłać, którego bohaterami są dwie zawiedzione wspólnym życiem osoby, każda wobec siebie miała inne plany, każda spodziewała się czego innego, oboje bardzo wierzący, on i ona, tak bardzo różni. Ona chora, rodząca dzieci mimo ostrzeżeń, że może umrzeć,  samotna, on zapatrzony w siebie, mimo choroby żony płodzący kolejne dzieci, ona na wózku inwalidzkim, on w ręku trzymający sztandar wiary, wymykający się do kochanki.

Każdy kolejny reportaż niesie za sobą coraz to większy bagaż emocji i zobrazowania ludzkiego cierpienia, ale także rozterki. W Bóg zapłać przeczytamy historie ludzi, którzy doświadczyli śmierci najbliższych,  ale również ludzi którzy cudem ocaleli z wypadku. Przeczytamy o perypetiach rodzeństwa, które borykało się z ciężkim dzieciństwem i domem opieki, z którego systematycznie uciekali. Czytając ten reportaż nie mogłam się nadziwić determinacji dzieciaków, podziwiam ich upór i siłę i,  to że mimo wszystkich okrutnych przeciwności trzymali się zawsze razem.
Dowiemy się z tego tomu jak przeżywa śmierć matka najsłynniejszej polskiej himalaistki Wandy Rutkiewicz, przeczytamy o życiowych niedomaganiach i zawodach Tomasza Beksińskiego, poznamy historię księdza homoseksualisty, zapoznamy się również z opowieścią człowieka, który stracił swoją tożsamość i zaczął życie od pustej karty, prawdopodobnie nigdy się nie dowie kim był i jakie nosił nazwisko.

Paweł Goźliński pisarz i reportażysta w jednym ze swoich wywiadów wypowiedział się: „że kiedy miejsce jakiegoś zdarzenia opuszczają dziennikarze newsowi, pojawiają się tam reporterzy, zainteresowani tym, co będzie dziać się dalej, jak z tragedią poradzą sobie ci, których ona dotknęła”.

„Od przeciętnych reportaży, publikowanych każdego tygodnia w prasie, odróżnia te teksty także imponujący warsztat. Język, którego używa Tochman, jest mocny, klarowny, nieprzesłaniający nawet na chwilę tego, co najważniejsze”. Piotr Czerski ” Tygodnik Powszechny.

Tej książki nie da się opisać, trzeba ją przeczytać i wczuć się w ludzkie historie.

Polecam zajrzeć na stronę Wojciecha Tochmana i poczytać z nim wywiady, są na prawdę interesujące.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks