Dzisiaj chciałam Wam zaproponować przechadzkę pośród pięknych przedmiotów, które potrafią dodać wnętrzu niepowtarzalnego klimatu.

Zacznę od robota kuchennego do którego wzdycham już parę lat :) (może jego cena będzie kiedyś dla mnie bardziej przystępna), kuchnie w stylu retro bardzo mi się podobają.
Pierwowzór tego cacka powstał 100 lat temu.

Robot kuchenny Artisan, fot. ARC

Robot jest w całości wykonany z metalu i jest miniaturą profesjonalnej maszyny cukierniczej. Zaprojektowano go dla ludzi kochających piękne przedmioty połączone z funkcjonalnością, jego stylistyka nawiązuje do lat 60, robot zastępuje z powodzeniem kilkanaście urządzeń.
Pomysłodawcą był  Herbert Johnson, który zaprojektował mieszalnik ułatwiający pracę w piekarni, od tego wszystko się zaczęło. Z biegiem czasu powstał mniejszy model H – 5 przeznaczony do użytku domowego. Niestety był to bardzo nieporęczny i drogi gadżet bo kosztował aż 2 tysiące dolarów i ważył bagatela 65 kilogramów.
W połowie lat 30 ubiegłego wieku firma zatrudniła dizajnera  Egmonta Ahrensa, którego zadaniem było dostosowania miksera do łatwego i przyjemnego użytku domowego. Wynikiem tego powstał charakterystyczny opływowy kształt miksera, który jest znakiem rozpoznawczym do dziś.
Dzisiejsze miksery nadal są produkowane w tej samej fabryce Greenville, w stanie Ohio, w której w 1919 roku wszystko się zaczęło.

Wczesne modele robotów kuchennych nieco różniły się od dzisiejszych. fot. ARC

Ikoną fińskiego designu jest szklany wazon noszący nazwę Eskimoska kobieta w skórzanych spodniach zaprojektowany przez Hugo Alvara Henrika Aalto, sam architekt opisał swoje dzieło bardzo krótko: „zaklęty w szkło falisty kształt niczym fiński krajobraz z tysiącem jezior”.

wazon Alvara Aalto inspirowany fińskim krajobrazem, fot. ARC

wazon Alvara Aalto inspirowany fińskim krajobrazem, fot. ARC

Swoją nieszablonową nazwę wazon zawdzięcza luksusowej restauracji  którą w 1937 roku otwarto w Helsinkach. Alvar Aalto wraz ze swoją żoną Aino zaprojektował jej wystrój. Największą przykuwającą ozdobą były szklane wazony.
W 1936 roku projektant wygrał konkurs  zorganizowany przez prominentne firmy Karhula i Iittala. W nagrodę powstała kolekcja złożona z około dziesięciu naczyń, od talerza po niemal metrowy wazon. Autor nazwał je żartobliwie „Eskimoska kobieta w skórzanych spodniach”.

A teraz nadszedł czas na najbardziej kultowe krzesło jakie kiedykolwiek powstało, prawdopodobnie każdy go gdzieś kiedyś widział, choćby dostrzegł na przykład w filmie. Mowa o krześle Navy, jego częścią charakterystyczną jest siedzisko na którym są odciśnięte dwa półdupki. Stworzone było w 1944 roku na potrzeby amerykańskiej armii, służyło na okrętach podwodnych. Krzesło jest niebywale wytrzymałe i lekkie, producent daje na nie dożywotnią gwarancję.

Więcej informacji na temat krzeseł Navy znajdziecie tutaj www.emeco.net

Kto nie zna kremu Nivea i jego opakowania, Nivea była dobra na wszystko.
Nivea miała swój debiut w 1911 roku i była pierwszą stabilną substancją kosmetyczną na świecie, wcześniej kremy zamawiano w aptekach, były one bardzo nietrwałe. Twórcami tego już kultowego kosmetyku byli dermatolog Isaac Lifschutz, chemik Paul Gerson Unna oraz pochodzący z Gliwic Oskar Troplowitz, aptekarz i właściciel firmy Beiersdorf.
To on nadał marce nazwę Nivea – pochodzący z łaciny przymiotnik „niveus/nivea/niveum” oznacza „śnieżnobiały”.

Jedno z pierwszych opakowań kremu Nivea, 1911 rok, fot. ARC

Początkowo pierwsze kremy były pakowane w żółte pudełeczka z fantazyjnymi zielonymi wzorkami przypominającymi pnącza, nawiązywały one wówczas do popularnego nurtu Art Noveau.  Odwoływano się również do kobiecego wizerunku na przełomie wieku, której cechą była delikatność.
Lata 20 XX wieku przyniosły wiele zmian, narodził się nowy styl kobety tzw. chłopczycy i styl Bauhausu, opakowanie Nivei musiało sprostać nowej modzie.

Nowe logo kremu w niebieskiej otoczce 1925 rok, fot. ARC

A oto projekt pudełeczka z 1959 roku, który towarzyszy nam do dzisiaj, fot. ARC

I znowu kultowe krzesło twórcy  Michaela Thonet, które nie wychodzi z mody od 150 lat, jest pewnie w niejednym domu. Thonet uchodzi za krzesło idealne i jedno z najważniejszych dokonań dizajnu.  Na nim pisał przemówienia Lenin a Johannes Brahms grał na nim swoje kompozycje, można go dostrzec na obrazach Henri de Toulouse-Lautreca, miał do niego słabość Le Corbusier, wystąpiło także w jednym z filmów z ikoną kina Charliem Chaplinem.

nieśmiertelne krzesła Thonet, fot. ARC

Nie mogłabym zapomnieć o sofie Salvadora Dali. W 1937 roku artysta zaprojektował mebel, który miał mu przypominać usta Meai West. Jej wymiary wynosiły: 86,5 x 183 x 81,5 cm a wykonana została z drewna i czerwonego atłasu. Kupił ją Edward James, brytyjski poeta, milioner i mecenas surrealistów. Wówczas wyprodukowano tylko pięć sof według projektu artysty. To jednak wystarczyło, aby mebel artysty stał się ikoną współczesnego designu. Prawie 40 lat później, w 1970 r. architekci ze Studia 65 wykorzystali pomysł Dalego i zaprojektowali sofę Bocca. Obie sofy wyglądają jak usta, ale różnią się od siebie kształtem. Przez te trzydzieści parę lat zmienił się ideał kobiecej urody, a razem z nim – idealny kształt ust, dlatego sofa Bocca ma kształt ust największej piękności z tamtych czasów – Marilyn Monroe.

Sofa zaprojektowana przez Salvadora Dali

Sofa zaprojektowana przez Salvadora Dali

W 1972 r. Dali wraz z projektantem Oskarem Tusquets’em zaprojektowali kolejną Mea West Lips. Tym razem była ona pokrytą satyną w kolorze zwanym „rose shocking”. Sofa miała ozdobić pokój Mae West w Dali Museum w Figueres. Celem artystów było osiągnięcie najbardziej realistycznego kształtu warg. Rezultaltem tej współpracy okazała się najsłynniejsza sofą w kształcie ust: o idealnych proporcjach, o genialnie odzwierciedlonych subtelnych zmarszczkach i doskonałym blasku oraz barwie. Rezultat zachęcił do zaplanowania produkcji na trzysta sztuk, niestety okazało się, że ówczesne materiały nie gwarantowały odpowiedniej wytrzymałości i trwałości — musiało upłynąć kolejnych 30 lat, żeby ten zmysłowy projekt mógł zostać wyprodukowany…

fot. Oriol Maspons

Verner Pantone  w swoim psychodelicznym i opływowym stylem pełnym kolorów zapoczątkował styl pop art.
Był artystą nadzwyczaj niepokornym, uważał że większość domów jest nudnych i koniecznie trzeba to zmienić. Był autorem między innymi słynnego krzesła, które jest teraz niezwykle modne Panton Chair.

Panton Chair, źródło: Vitra

Taboret Tam Tam pamiętam z dzieciństwa, widywało się go po domach.
Wymyślony był jako tani i lekki przedmiot z plastiku, który w zależności od potrzeb mógł być stołkiem lub niewielkim stoliczkiem. Jego twórca, Henry Massonet zaprojektował go w 1968 roku. Od razu odniósł duży komercyjny sukces, do którego przyczyniło się także zdjęcie siedzącej na nim w swoim mieszkaniu Brigitte Bardot. Niepozorny taboret sprzedał się w 12 milionach egzemplarzy!

Taboret Tam Tam

Czajnik  HotBertaa projektu Philippea Starck jest ikoną włoskiego wzornictwa z włoskiej „Fabryki snów”. Czajnik zaprojektowany został z odlewanego aluminium barwionego silikonową żywicą.

czajnik HotBertaa

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks