Żyjemy w czasach, kiedy kolorowe fotografie są wszechobecne, banalne w uzyskaniu, mamy gotowe filmy czy lustrzanki z matrycami pozwalającymi nam na barwny zapis. Teraz aby podnieść rangę przekazu wiele osób pozbawia koloru swoje zdjęcia, jednak ponad 100 lat temu kolorowe fotografie były czymś niesamowitym i ciężkim w uzyskaniu.

Kiedy to w roku 1839 wynaleziono czarno-białą fotografię brak koloru był sporym ograniczeniem tego nowego medium. Radzono sobie z tym defektem tak, że czarno-białe zdjęcia były ręcznie kolorowane.

Siergiej Prokudin-Gorski  urodził się w 1863 roku w Murom, zmarł 1944 roku w Paryżu. Był wszechstronnie wykształconym chemikiem. W roku 1889 prowadził badania razem z Adolfem Miethe na Politechnice Berlińskiej na temat reakcji fototechnicznych.
W Rosji zasłynął jako wykonawca pierwszego i jedynego zdjęcia Lwa Tołstoja w kolorze.

fotografia Tołstoja z roku 1908

Oficjalnie kolorowa fotografia do powszechnego użytku weszła po II wojnie światowej, wcześniej pionierzy opracowywali  odpowiednie metody w jej pozyskiwaniu.
Jako pierwszy naukowe prace nad pozyskaniem koloru prowadził fizyk Clerk Maxwell,  już w roku 1855. Wychodził z założenia, że mieszając ze sobą trzy kolory błękit, czerwień i zieleń możliwe jest uzyskanie dowolnego koloru.
W maju 1869 roku swoje badania i rezultaty przedstawili przed Francuskim Towarzystwem Fotograficznym dwaj badacze  Louis Ducos du Hauron z Charlesem Crosem. Opracowane przez nich techniki opierały się na idei Maxwella,  polegały na substraktywnym mieszaniu barw. Obraz w rzeczywistych kolorach uzyskiwano poprzez nałożenie na siebie trzech ujęć – powstałych przy zastosowaniu odpowiednio trzech filtrów – czerwonego, niebieskiego i zielonego. Technikę kolorowego obrazu udoskonalali także Herman Vogla oraz bracia Lumière.
W Polsce kolorowym procesem zdjęć zajmowali się na przełomie XIX i XX wieku Tadeusz Rząca i Jan Szczepanik.
Ale dopiero Siergiej Prokudin-Gorski opracował jako pierwszy technikę nakładania na siebie trzech zdjęć wykonanych przy pomocy trzech różnych filtrów, w ten sposób uzyskał kolorowy rezultat.

Siergiej pracował na własnoręcznie skonstruowanym aparacie, który naświetlał na szklanej płycie z czarno-białą emulsją, kolejno trzy ujęcia, do każdego zdjęcia był zastosowany inny kolor filtra. Do zobaczenia efektów swojej pracy był mu potrzebny specjalny projektor, który również sam wymyślił. Były w nim trzy ujęcia oświetlane światłem przepuszczonym przez te same filtry, które odpowiadały za tworzenie uprzednich naświetleń. Siergiej Michajłowicz Prokudin-Gorski swoje fotografie przygotowywał zgodnie z metodą Maxwella.

Fotograf próbował swoje fotografie przenieść na papier co mu się udawało ale proces był trudny i bardzo powolny. Zdjęcia były  wywoływane w tak dużych odstępach czasowych , że ostatecznie był widoczny każdy ruch postać w potrójnych kolorowych krawędzi fotografowanych obiektów. Dzięki dzisiejszym technikom komputerowym efekt ten został mocno zminimalizowany.

Michajłowicz obrał sobie ambicję na obfotografowanie Carskiej Rosji. Ujęcie Lwa Tołstoja oraz kolorowej przyrody zapewniło mu sympatię i poparcie cara Mikołaja II w jego pomyśle. Otrzymał od cara błogosławieństwo i finanse na dokumentowanie imperium dostał także zgodę na dostęp do strzeżonych miejsc, podróżował w drezynie wyposażonej w ciemnię fotograficzną.
Podczas swojej podróży dokumentacyjnej w latach 1909 – 1915 Siergiej edukował dzieci w temacie historii, kultury a także modernizacji kraju.

Siergiej Gorski przebył 11 okręgów imperium Rosyjskiego, dokumentował pałace, wsie, miasta, średniowieczne kościoły, rozwijający się postęp, budujące się fabryki i kolej. Ale przede wszystkim dokumentował ludzi,  ich portrety są zachwycające naturalnością, ukazują kulturowe zróżnicowanie.

Od roku 1909 do 1918 Prokudin wykonał około 10000 zdjęć. Siergiej Michajłowicz 1918 roku wybrał się w podróż do Norwegii i Anglii. Po rewolucji październikowej i przejęciu władzy w Rosji przez komunistów ostatecznie osiedlił się w Paryżu.

W 1948 roku Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych wykupiła od spadkobierców Siergieja dobrze zachowane szklane płytki.
W kwietniu 2001 roku Biblioteka zaprezentowała wystawę pod tytułem „Imperium jakim była Rosja” . Specjalnie na potrzeby wystawy opracowano bardzo starannie  część kolekcji fotografii Goreckiego.  Szklane negatywy zostały poddane skanowaniu, za pomocą komputerowych technik wykonano kolorowe wydruki.

W procesie obróbki cyfrowej dużą trudność sprawiało przygotowanie kolorowych ujęć, trzeba było dokładnie ułożyć i wyrównać na sobie trzy ekspozycje. Szklane płytki mają wymiary 7,6 cm na  22 cm. Materiał na jakim pracował dokumentalista był naświetlany od kilkudziesięciu sekund do kilku minut. Nie możliwe więc było aby zdjęcie nie pozostało nie poruszone, ruch doskonale widać na zdjęciach wody bądź chmur.

Dotychczas opracowano 1900 zdjęć wykonanych przez pioniera fotografii kolorowej. Od 2004 roku proces obróbki cyfrowej bardzo przyspieszył dzięki zastosowaniu automatyki w obróbce skanów.

Wszystkie fotografie zamieszczone powyżej  pochodzą z tej strony.

Tutaj można zobaczyć zdjęcia Siergieja już po cyfrowej obróbce.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks