Przeglądając dzisiejszą prasę zatrzymałam się przy artykule „Przemoc z klasą” zamieszczonym w Gazecie Wyborczej. Tekst traktuje o kampanii reklamowej producenta drzwi Interdoor zatytułowaną ”Nasze drzwi, Twoje sekrety”.
Po przeczytaniu artykułu, postanowiłam się zapoznać z kampanią bezpośrednio u  producenta, zaglądając na jego stronę internetową. W dziale aktualności pod hasłem:  ”Prowokacje zza drzwi, czyli nowa kampania!”  została przedstawiona wizja promocyjna okraszona zdjęciami reklamowymi.
W krótkim opisie odbiorca zostaje wprowadzony w nastrój tejemniczości i niedopowiedzenia, prestiżu reklamie ma dodać nawiązanie do filmów Jamesa Bonda, kobieca część klienteli ma być połechtana stylizacją modelki, która nawiązuje do stylu Coco Chanel. Wytworzone jest poczucie wyjątkowości i luksusu marki. Na tę wyjątkowość ma się składać niecodzienny  zabieg promocyjny, który odważnie przedstawia działania wizerunkowe zdarzeń dziejących się za uchylonymi drzwiami.

Moje odczucie jest takie, chciano zrobić coś innego, wyróżniającego się na tle innych reklam. Producent drzwi pewnie chce trafić do określonej grupy klientów, których nęci luksusem i wyjątkowością w awangardowym wydaniu.
Pozornie najprostsza jest prowokacja a,  prowokacja w której jest seks, długie nogi i młodość jest strzałem w dziesiątkę.
W prowokacji nie ma nic złego, jeśli biorą się za nią ludzie myślący i potrafiący w inteligentny sposób pobudzić docelową grupę. Dobra prowokacja jest subtelna, zwraca na coś uwagę, zmusza widza do reakcji i dyskusji, zazwyczaj prowokacja nakierowywuje na problemy, wyostrza je.
Artyści, którzy stosują prowokację są świadomi, że w pewien określony sposób chcą coś wymusić na odbiorcy i muszą brać za to odpowiedzialność. Co za tem chce wymusić producent drzwi, chwaląc się swoją kampanią?
Przedstawicielka agencji reklamowej chce tej kampanii nadać wymiar artystyczny, a interpretację zostawić klientowi, zasłania się oczywistymi oczywistościami typu, że sztukę trudno interpretować jednoznacznie.
Dalej, pani która przygotowała tę reklamę inforumuje, że ta luksusowa reklama jest skierowana do kobiet.

I tutaj się zastanawiam do jakiego rodzaju kobiet ta kampania ma być skierowana? Do takich, które lubią seks sado maso i dominację mężczyzny a może do tych faktycznie bitych i maltretowanych, żeby kupiły sobie luksusowe drzwi za którymi zostaną ukryte przed światem ich tragedie.
O ile nie byłabym absolutnie poruszona pierwszym skojarzeniem to drugie mnie przeraża i nie chciałabym aby było ono insynuowane, bo insynuacja w tym przypadku jest przyzwoleniem do przemocy!
Pani Agata z agencji reklamowej ma bardzo specyficzne podejście do rozumienia sztuki i jej dwuznaczności.
Gdzie w tej “sztuce” jest wrażliwość i subtelność oraz jasne zaprzeczenie, że nie chodzi o przemoc?!, gdzie jest kontrast między enigmatycznym erotyzmem i zgodą obu stron na ostre igraszki, gdzie mężczyzna zakasając rękaw ma zamiar uderzyć partnerkę ale tylko jako figiel, gdzie jest jasno pokazana gra między nimi, bez podtesktu przymusowej uległości i przemocy?!
Nie ma, dobrze skomponowana reklama nie powinna absolutnie narzucić podejrzenia, że ta kobieta mogła by być bita! a robi to.

Dobra prowokacja jest szutką i umiejętnością, którą posiadają nieliczni, umiejętnością jasnego przekazu co jest dobre a co złe bez insynuacji. Może jako następny etap kampanii Pani Agata zainspiruje się sceną spod prysznica z Psychozy Hitchcocka to takie iście artystyczne by było.

Ludzie pracujący w mediach powinni być świadomi jaką siłą dysponują, to co ich powinno wyróżniać to inteligencja społeczna, wrażliwość i wyczucie przyzwoitości.
Śmieszne jest zakładanie przebrania sztuki w coś co nią po prostu nie jest, wymyślając do tego mierną historię. Ludzie pracujący w agencjach reklamowych zapominają świadomie jak ogromny wydźwięk mogą mieć ich kamapnie na dzieci i młodzież.
Fajnie, że się rozmawia o reklamie, bo widzę tutaj założenie, że nie ważne co mówią, ważne że mówią…
I tylko życzę pomysłodawcą aby ich samych i ich bliskich nie dotknęła przemoc w wydaniu artystycznym odzianym w fatałaszki Coco Chanel, bo jak by ona luksusowa nie była boli zawsze tak samo.

Jako, że jestem ciekawa opinii innych ludzi, wysłałam poniższe zdjęcie do 25 osób z zapytaniem: „jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie patrząc na to zdjęcie?”
Co ciekawe spośród 11 zapytanych kobiet tylko jednej zdjęcie nie skojarzyło się z przemocą.
U panów było różnie, 4 potraktowało zdjęcie komicznie, 6 potraktowało temat czysto erotycznie z nie do końca jasnym przekazem, 4 było oburzonych i zniesmaczonych.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks