Guillaume Duchenne

Guillaume Duchenne

Guillaume Duchenne żył w latach 1806 – 1876, był francuskim lekarzem, specjalizował się w neurologii. Był również fotografem, który jako lekarz znalazł dla niej zastosowanie w swojej dziedzinie medycyny. Nie był pierwszym medykiem, który sięgał po to medium, ale jego pierwszego wyróżniało twórcze podejście i, co więcej świadomie nawiązywał do sztuk pięknych.
W czasie, kiedy  Duchenne zajął się robieniem zdjęć, technika fotografowania była już znana od około 15 lat. Nastał zmierzch epoki dagerotypii i kalotypii. Frederick Scott Archer Brytyjczyk wynalazł mokry proces kolodinowy, przez który uzyskał  ze szklanych negatywów ostry obraz, wynalazł także technologię, która była dwadzieścia razy bardziej czuła niż wcześniejsze procesy.
Zdania w tamtych czasach na temat używania fotografii w celu przekazania wiedzy medycznej były podzielone. Większość sław naukowych utrzymywała, że dużo lepsze są używane od czasów renesansu tradycyjne rysunki, ponieważ są bardziej precyzyjne w przekazywaniu szczegółów.
Guillaume Duchenne nie zważając na nieufne zdania kolegów, zaczął wykorzystywać fotografię, wykorzystywał jej komunikacyjny aspekt, całkowicie świadomie włączał zasady kadrowania, perspektywy i oświetlenia. Jego dobrze skomponowane i subtelnie oświetlone obrazy przedstawiają dużo więcej niż tylko wizualizację pewnych fizycznych zjawisk dla celów badawczych.
Duchenne napisał jedno z najbardziej  zaskakujących dzieł o fotografii naukowej. Sposób w jaki fotografował swoich pacjentów był innowacyjny, nie odbiegał od fotografii artystycznej czy społecznej. Postacie z jego fotografii były podrażniane prądem elektrycznym, naukowiec chciał poprzez tę metodę odkryć tajemnicę ludzkich uczuć.
Od roku 1852 Duchenne szukał porad u znanych paryskich fotografów, był między innymi u Alphonse Poitevina, Gustave Le Graya a nawet u samego Louis Pierson.

Jako ciekawostka, Darwin  miał kopie niektórych fotografii Guillaumea Duchenne, których użył jako źródła w pracy wyrażania emocji u ludzi i zwierząt w roku  1872.

Jest to jedyny egzemplarz spośród prawie stu fotografii z tego cyklu, na którym Doktor Guillaume Duchenne nosi dziwną czapkę ukrywającą jego "wysokie czoło". Jego twarz z pewnym wyrazem próżności, zdaje się mówić: "Spójrzcie na mnie. To ja: doktor Guillaume - Benjamin - Amand Duchenne, znany jako Duchenne de Bologne, lekarz, naukowiec, członek Societe de medecine w Paryżu, specjalista w dziedzinie elektrofizjologii, przeprowadzający w tej chwili eksperyment, który, mam nadzieję, zmieni zarówno historię medycyny, jak i fotografii"

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

fot. Guillaume Duchenne

Eksperymentalne zdjęcia  Guillaume Duchenne po dziś dzień wywołują ogromne zdumienie, szok a nawet dezaprobatę oglądającego, mimo że, upłynęło 150 lat od ich powstania.

Frederick Scott Archer

Jako, że w tekście wspomniałam o Fredericku  Scott Archer przybliżę również jego postać oraz wynalezioną przez niego technikę. Dzięki niemu mamy technikę Wet Plate, czyli mokrego kolodionu, mokrej płyty.
W marcu 1851 roku anglik Frederick Scott Archer wynalazł sposób który uczulił szklaną płytę pokrytą roztworem nitrocelulozy (kolodionu), zwanej też inaczej bawełną strzelniczą.  Sposób ten miał zastąpić skomplikowaną dagerotypię. Archer umożliwił wykonywanie fotografii w znacznie krótszym czasie niż wymagała tego dagerotypia i talbotypia, uzyskany przez niego negatyw cechował się dużą ostrością i łatwością w powielaniu.
Technika Fredericka  Scott Archer stała się dominująca do lat 80 XIX wieku, do momentu wynalezienia suchej płyty żelatynowej.
Całość  procesu uczulania odbywa się na mokro. Na wykonanie zdjęcia składa się kilka etapów, w zależności od zastosowanego szkła otrzymujemy dwa warianty. Pierwszy to negatyw, który umożliwia skopiowanie odbitki aluminiowej lub solnej (białe szkło). Drugi to obraz pozytywowy odwrócony stronami – Ambrotyp (czarne szkło).
Stosując technikę mokrego kolodionu należy mieć na uwadze, że proces trzeba wykonać w ciągu 15, 20 minut, kiedy to warstwa kolodium pokrywającego płytkę jest jeszcze mokra. Po upływie tego czasu dalsza obróbka jest już niemożliwa.
Powyższa technika miała dwie mocne zalety, była prostsza technologicznie i tańsza od  dagerotypu a obraz na białym szkle mógł w końcu zostać odwrócony na odbitce, czego wcześniej nie dało się uzyskać.

W dzisiejszych czasach zalewu cyfrowych zdjęć powoli powracają do łask klasyczne techniki fotografii, czego jestem gorącą zwolenniczką.
Sama fotografuję cyfrowym pudłem, ale nie potrafię rzucić w kąt analoga, bo zdjęcia z filmu mają dla mnie magiczną moc, są namaszczone.
Nie ma dla mnie większej frajdy niż wybranie się w plener z klasycznymi aparatami czy to na ulicę z malutkim dalmierzem, czy może ze średnim formatem albo zwyczajnym lusterkowcem.
A potem następuje najbardziej oczekiwany moment, wejście do ciemni, która jest dla mnie trochę doświadczeniem alchemicznym, przenoszę się do innego wymiaru, gdzie czas płynie wolniej.
Tego uczucia nigdy nie da nam aparat cyfrowy, nie umożliwi nam obcowania z prawdziwą fotografią i wyczekiwaniem w ciekawości co wyjdzie podczas procesu wywoływania.
Zdjęcia z ciemni mają swój charakterystyczny urok, nie są wycacane, nasycone genialnymi barwami, czasami ostrość również nie jest jak spod żylety cyfrzaka, zacieki, rysy, plamy dodają im charakteru co jest nie do pomyślenia w odbitce cyfrowej.

Poniżej zachęcam do zobaczenia filmów, przedstawiających technikę  Wet Plate.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks