Tak mnie jakoś wzięło na wspominki, przez przypadek na youtubie natknęłam się na kaczkę dziwaczkę z Akademii Pana Kleksa i poleciało, poniżej zamieszczam piosenki z dzieciństwa dzisiejszych trzydziestolatków, czasami fajnie posłuchać i powspominać dziecięce lata, nie wiem jak u Was ale u mnie przy słuchaniu tych piosenek wróciło wiele sympatycznych wspomnień i o dziwo po tylu latach nadal pamiętam większość ich tekstów.

Zacznę od Akademii Pana Kleksa, pamiętam jak dziś kiedy się zaczytywałam w przygodach opisanych przez Brzechwę a potem film i te kapitalne piosenki.

Nie mogę pominąć Natalii Kukulskiej, która przy wspólnych zabawach z dzieciakami umilała nam czas.

No i oczywiście niezapomniane Fasolki.

A od tej piosenki zaczęła się moja przygoda w kuchni, tak tak pierwsze ciasto było śliwkowe :)

A tutaj już klasyka, ech aż się łezka w oku zakręciła.

Nic nowego nie odkryję, kiedy napiszę, że poziom muzyki dla dzieciaków za moich szczeniackich czasów był na dużo wyższym poziomie niż obecnie, bo jakoś dziwnie mi nazwać coś co jest oprawione w chaotyczne techno przyprawione głupkowatymi tekstami dobrą i wartościową muzyką dla dzieci.

Tutaj filmowe wspominki.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks