MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

Jakiś czas temu w końcu udało mi się wyrwać do kina i zobaczyć Piotrusia i wilka, pokaz był urozmaicony przygrywaniem na żywo orkiestry symfonicznej a historię opowiadał narrator.
Se-ma-for pokazał całą swoją klasę, animacja jest przepiękna i mądra, nie jest napompowana niepotrzebnym gadżeciarstwem i popisowością, to się chwali. Przedstawione zostały w niej sprawy, które powinny być najważniejsze w życiu każdego z nas, siła przyjaźni oraz dobroć, te połączenia pokazują, że mimo przeciwności i otaczającego zła można wygrać. W bajce tej spodobało mi się  że jest szczera i prawdziwa, nie jest powierzchowna, pokazuje świat dziecku taki jakim jest, a nie karmi jak większość bajek ułudnością.  Piotruś i wilk pokazuje dzieciom w bardzo inteligentny sposób, że życie nie składa się z samych uciech, że wychodząc na zewnątrz przytulnego domu mogą napotkać bardzo trudne i niebezpieczne przeszkody, że w życiu już tak jest że pewne sytuacje i czyny zmieniają je nieodwracalnie i trzeba ponieść za nie odpowiedzialność. Oby jak najwięcej powstawało takich produkcji, które po obejrzeniu coś wnoszą, skłaniają przede wszystkim młodego widza do przemyśleń, budują wrażliwość  i nakierunkowują, które przede wszystkim nie ogłupiają, jak większość współczesnych produkcji.
Smutne też trochę jest, że na projekcji było tak mało ludzi a dzieci jeszcze mniej… że większość garnie się do ogromnych kin z popcornem i nie zauważa na prawdę dobrych i wrażliwych dzieł…

Tytułowy Piotruś musi stawić czoło światu, który go otacza, przez co wkracza w nowy etap, etap dorastania oraz rozumienia tego co się wokół niego dzieje, poznaje również siłę przebaczenia. W opowieści mimo że poruszane są poważne wątki życiowe i raczej jest utrzymywana w dosyć poważnym tonie jest parę zabawnych momentów, które wzbudzają uśmiechy.

Piotruś i wilk jest nową adaptacją animowaną klasycznego utworu muzycznego Sergiusza Prokofiewa w reżyserii Suzy Templeton.
Animacja powstała przy współpracy łódzkiego Studia Se-Ma-For i brytyjskiego Breakthru Films. Piotruś i wilk był kręcony klasyczną techniką animacji poklatkowej lalkowej i była to największa od lat koprodukcja  w polskiej animacji z budżetem 5 mln dolarów.  Przy realizacji filmu pracowało 150 osób a zdjęcia trwały 8 miesięcy, kolejny rok był poświęcony postprodukcji.
Film w całości został nakręcony w Polsce i tutaj także powstało 75% cyfrowej postprodukcji.

Ciężka praca się opłacała i została doceniona na festiwalu w Annecy, który jest najważniejszy w świecie animacji, zaraz potem uzyskał nominację do Oscara i go otrzymał.

Poniżej filmik o tym jak powstawał Piotruś i wilk:


MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

MATERIAŁY PRASOWE SE-MA-FOR

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks