***

Burza wstąpiła w progi

cichego spokoju.

Wszystkie skały z drewnianego okna runęły w gruz przykrości

sporządzonych świadomym gestem niewiedzy.

To niemy krzyk rozstroju porażki,

to wilczyca z kłami wypluwa skrawki przeboju z wczorajszych fal.

Już pustka wie dwoje ulgi nie przynosi,

juz tylko tłumienie jednostki

uleczy serce zawiedzione.

Jak wino czerwone rozlało się

uczucie na ziemię

ona poskromiła ostatnią kroplę.

***

Ciche dźwięki klawiszy

łomoczą w koło pierwiastków widoku

namiętności.

Dłoń zdruzgotana dotyka

wspomnień przyszłości,

tak pięknie jest pośród wodospadów bieli,

Ty Ja coś przydarzyło się

coś co pozwoliło namiętności przeczytać tę samą książkę w chwili obecnej.

Podaruj mi różę a oddam cały ogród.

Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w powyższym tekście , w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody autora jest zabronione.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks