***

Przypomnij sobie lata cudzołóstwa,
przypomnij wnętrze matki,
spójrz na słońce sczerniałe od łąk
zdrady poranka.
To dom bez obłudy i brat nie mający ojca.
Schyłek,
odchodzisz?
Stój!
To nie to okno i nie ten postój.
Psychoza głowę rozdziera,
zadbane włosy jakoś się tak poczochrały.
Nie porównuj rozumu do kozła
on zgubą już niedoodrzucenia,
on zwątpieniem za życie a śmiercią za nieistnienia.

***

Nienawiść to najgorszy podarunek jaki może
ofiarować życie.
Oczami dziecka spoglądałeś niegdyś
na porządek w kwiaciarni,
teraz rozwścieczony stwór spogląda zza firany.
Nieuchwytna przeszłość,
słowa gorsze od noża przeszły narodziny staroci.
Słońce utonęło pod jaskrawą nażutą złudzeń.
Za oknem tak zimno
aż strach wyjść, by kończyn nieodmrozić.
Nie powiem wybacz!
Nie powiem już nic,
bo to kamienia i tak nie dotrze informacja ludzka.
Serce już sercem nigdy się nie stanie.
Zjedzone ciastko już nigdy nie ozdobi talerza.
Nidgy!!!
Odeszły ptaki
a odzierżyna leśna pozostała w mokrym miejscu.
Słoneczniki powiędły,
moja kolejny rok planów.

***
Gdy noc zapragnie dnia.
Wszystkie momenty nasycone
przybierają regułę powstania do walki.
Pochyła postura koszłysze się na wietrze,
a ty nic poradzić nie możesz
karawanowi pędzącemu do mogił.
Kiedy cierpi pisklę ofierowywujesz mu
całą swoją uwagę,
a kiedy toniesz w rozmyślaniach przykrych,
dorosły stwór nie zauważa cierpienia.
Okno bez widkoku łaskocze
pilśniowe pachołki.
Nieprzytomny kierunek obrany wstecz widnokręgu.
Indianie zaczynają swój rytuał…

Powielanie, przetwarzanie i dalsze rozpowszechnianie treści i materiałów zamieszczonych w powyższym tekście , w jakikolwiek sposób, w całości lub w części, bez wcześniejszej pisemnej zgody autora jest zabronione.

Lubisz ten wpis? Podziel się:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Add to favorites
  • FriendFeed
  • LinkedIn
  • MySpace
  • PDF
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks